Dorastamy
środa, 22 sierpnia 2018
piątek, 29 czerwca 2018
Schizofrenia jako program przeżycia
Schizofrenia według medycyny szkolnej to zaburzenie psychiczne zaliczane do grupy psychoz, czyli stanów charakteryzujących się zmienionym chorobowo, nieadekwatnym postrzeganiem, przeżywaniem, odbiorem i oceną rzeczywistości.Jednym z charakterystycznych objawów tej jednostki chorobowej jest tak zwane słyszenie głosów.O diagnozach medycyny szkolnej możecie poczytać gdziekolwiek.U mnie będzie o języku Biologii.Biologii przez duże B.
Przyczyny tego stanu są wielowątkowe,jest to konstelacja kilku(najmniej dwóch)konfliktów psychicznych.
Schizofrenia ma w podstawie brak komunikacji w rodzinie.Kłótnie,spory,nieumiejętność rozmów.Osoba doświadczająca objawów schizofrenicznych to osoba mająca poczucie wyobcowania,opuszczenia,bycia nieakceptowaną,poczucie bycia gorszą,mniej wartościową.Jest tam uczucie strachu,samotności i bezradności.
Na poziomie podświadomym schizofrenik może odbierać przeciwstawne przekazy z rodów,np "musisz być kimś-nie możesz być kimś" lub "musisz to robić i nie możesz tego robić".Jest pod ciągłą presją niespełnionych ambicji rodu,nacisków,projekcji,oczekiwań.Nie może w zgodzie ze sobą realizować swojego planu na życie. Zewsząd krytyka i niezadowolenie.
Kiedy znajdujemy się w sytuacji stresowej,odpala się zakodowany w nas biologicznie program"uciekaj albo walcz".Jeżeli znajdujemy się w sytuacji z której nie ma ucieczki,a my nie możemy także podjąć walki,mózg zaczyna nam odcinać świadomość i podsuwać inne obrazy,żeby odwrócić naszą uwagę od tego co się naprawdę dzieje.Pomoc Biologii.To są proste,codzienne sytuacje,w których np osoba jest zmuszona słuchać obraźliwych słów,a jest w sytuacji w której nie może zareagować,nie może się bronić,ani wyjść(np zależność od kogoś).Są to też sytuacje przemocy fizycznej.
Głosy w schizofrenii,głosy występujące jako pojedynczy objaw .
"Głosy" według Medycyny Germańskiej ,której ojcem jest dr Ryke Geerd Hamer ,jest to konstelacja zmysłowa obejmująca dwa ośrodki sterowania uchem wewnętrznym.Lewe ucho"nie chcę czegoś słyszeć" i prawe "chcę coś usłyszeć".Konflikt ucha wewnętrznego to temat "nie chcę tego słyszeć,nie wierzę własnym uszom".Dochodzi tutaj do zawieszenia mózgu na tym co się usłyszało.
Mózg pomaga i odcina świadomość,jednocześnie osoba która wpadła w tą konstelację,w zależności od tego jakie tematy towarzyszą innym konfliktom,słyszy różnego rodzaju głosy,które zdają się jej być innymi osobami.Czasami także widzi inne istoty.W rzeczywistości jest to tak zwane rozdwojenie jaźni-schizofrenik oddziela część swojej osobowości,żeby poprzez projekcje swobodnie mógł przerzucić swoje problemy na kogoś innego.I tak upraszczając np jeżeli tematem jednego z konfliktów jest "jestem debilem"(mama wyzywała od debili),schizofrenik jest na poziomie podświadomym przekonany że jest debilem i żeby nie czuć bólu związanego z "biczowaniem" siebie samego,tworzy postać,która mówi do niego"jesteś debilem".W tej sytuacji schizofrenik jest atakowany,a nie atakuje sam siebie,co stwarza mu komfortowe warunki do przerzucenia odpowiedzialności za ból zadawany sobie, na kogoś innego.Przy okazji jest mu łatwiej krytykować samego siebie.Staje się przez to jednocześnie i katem i ofiarą.
Konstelacja schizofreniczna występuje także w przypadku "odpalonego"jednego konfliktu,kiedy spożyjemy np alkohol lub narkotyk.Ciało odbiera taki stan jako traumę i wtedy substancja pobudzająca staje się jakby drugim konfliktem - osobnik wchodzi w konstelację.To tłumaczy dlaczego jedne osoby pod wpływem alkoholu zachowują się normalnie,a inne w dziwny sposób.
Robiąc przegląd powodów dlaczego schizofrenik pozostaje w konstelacjach,nie trzeba zbyt długiej kontemplacji wpisu,żeby się domyślić,że takiego schizofrenika trzeba natychmiast odciąć od sytuacji,które te konstelacje powodują ,oraz uświadomić mu co jest przyczyną jego stanu.Konstelacja jako układ,wystarczy wyjąć element,a już będzie zmiana (poprawa).Jeżeli zostanie tylko jeden element,będzie wyzdrowienie.W teorii łatwo,w praktyce to wygląda trudniej,ponieważ większość osób z tymi zaburzeniami tkwiło w sytuacjach niemożności walki i ucieczki latami,co pozwala podejrzewać,że tematów konfliktów może być kilka.
Nie ma znaczenia czy osoba "zaburzona"ma otwarcie na pracę.Pomimo tego że złota zasada mówi,że nie pomaga się osobie która tego nie chce,to w tym przypadku nie mamy pewności czy ta osoba wie co mówi.
Pomoc głównie polega na wyciągnięciu do świadomości tego co nieświadome.
Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym,będzie kierowało ono Twoim życiem,a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem
Carl Gustaw Jung
Wymieniamy "choremu" tematy konfliktów,wprost do niego,przez sen, do jego zdjęcia.Jak nie mamy nawet zdjęcia,to w myślach podtrzymujemy obraz osoby.
Gdy "chory"zrozumie powody swojego stanu,a nie będzie możliwa zmiana środowiska w którym żyje,musi dbać o wygaszenie emocji i wybaczenie wszystkim łącznie z samym sobą,wszystkiego co jest do wybaczenia.
Co sobie uświadamiasz, to też kontrolujesz; to czego sobie nie uświadamiasz, kontroluje ciebie. Zawsze jesteśmy niewolnikami tego, czego sobie nie uświadamiamy.. Jeśli coś sobie uświadomisz, uwolnisz się od tego. To coś jest oczywiście nadal w tobie, jednak nie stanowi dla ciebie przeszkody. Nie kontroluje cię, nie zniewala. I na tym polega podstawowa różnica.
Anthony de Mello "Przebudzenie"
Informacje zamieszczone na blogu nie są w rozumieniu prawa poradami medycznymi.Nie jestem lekarzem,nie uzdrawiam,dzielę się tutaj swoimi przemyśleniami i doświadczeniami.Pamiętaj że wszystko jest tylko interesującym punktem widzenia,a rzeczywistość nie jest przyczynowo-skutkowa!
Scott Peck podał kiedyś następującą definicję choroby psychicznej i zdrowia psychicznego: choroba psychiczna, to unikanie rzeczywistości za wszelką cenę; zdrowie psychiczne, to pogodzenie się z rzeczywistością bez względu na cenę
Przyczyny tego stanu są wielowątkowe,jest to konstelacja kilku(najmniej dwóch)konfliktów psychicznych.
Termin "schizofrenia" (gr. schizophrenia), oznaczający "rozdarte (schizo) serce (phren)", albo "rozdarty umysł", został wprowadzony w 1911 roku przez szwajcarskiego psychiatrę Eugena Bleulera na oznaczenie psychoz, których podstawową cechą był rozpad osobowości .
Schizofrenia ma w podstawie brak komunikacji w rodzinie.Kłótnie,spory,nieumiejętność rozmów.Osoba doświadczająca objawów schizofrenicznych to osoba mająca poczucie wyobcowania,opuszczenia,bycia nieakceptowaną,poczucie bycia gorszą,mniej wartościową.Jest tam uczucie strachu,samotności i bezradności.
Na poziomie podświadomym schizofrenik może odbierać przeciwstawne przekazy z rodów,np "musisz być kimś-nie możesz być kimś" lub "musisz to robić i nie możesz tego robić".Jest pod ciągłą presją niespełnionych ambicji rodu,nacisków,projekcji,oczekiwań.Nie może w zgodzie ze sobą realizować swojego planu na życie. Zewsząd krytyka i niezadowolenie.
Kiedy znajdujemy się w sytuacji stresowej,odpala się zakodowany w nas biologicznie program"uciekaj albo walcz".Jeżeli znajdujemy się w sytuacji z której nie ma ucieczki,a my nie możemy także podjąć walki,mózg zaczyna nam odcinać świadomość i podsuwać inne obrazy,żeby odwrócić naszą uwagę od tego co się naprawdę dzieje.Pomoc Biologii.To są proste,codzienne sytuacje,w których np osoba jest zmuszona słuchać obraźliwych słów,a jest w sytuacji w której nie może zareagować,nie może się bronić,ani wyjść(np zależność od kogoś).Są to też sytuacje przemocy fizycznej.
Głosy w schizofrenii,głosy występujące jako pojedynczy objaw .
"Głosy" według Medycyny Germańskiej ,której ojcem jest dr Ryke Geerd Hamer ,jest to konstelacja zmysłowa obejmująca dwa ośrodki sterowania uchem wewnętrznym.Lewe ucho"nie chcę czegoś słyszeć" i prawe "chcę coś usłyszeć".Konflikt ucha wewnętrznego to temat "nie chcę tego słyszeć,nie wierzę własnym uszom".Dochodzi tutaj do zawieszenia mózgu na tym co się usłyszało.
Mózg pomaga i odcina świadomość,jednocześnie osoba która wpadła w tą konstelację,w zależności od tego jakie tematy towarzyszą innym konfliktom,słyszy różnego rodzaju głosy,które zdają się jej być innymi osobami.Czasami także widzi inne istoty.W rzeczywistości jest to tak zwane rozdwojenie jaźni-schizofrenik oddziela część swojej osobowości,żeby poprzez projekcje swobodnie mógł przerzucić swoje problemy na kogoś innego.I tak upraszczając np jeżeli tematem jednego z konfliktów jest "jestem debilem"(mama wyzywała od debili),schizofrenik jest na poziomie podświadomym przekonany że jest debilem i żeby nie czuć bólu związanego z "biczowaniem" siebie samego,tworzy postać,która mówi do niego"jesteś debilem".W tej sytuacji schizofrenik jest atakowany,a nie atakuje sam siebie,co stwarza mu komfortowe warunki do przerzucenia odpowiedzialności za ból zadawany sobie, na kogoś innego.Przy okazji jest mu łatwiej krytykować samego siebie.Staje się przez to jednocześnie i katem i ofiarą.
Konstelacja schizofreniczna występuje także w przypadku "odpalonego"jednego konfliktu,kiedy spożyjemy np alkohol lub narkotyk.Ciało odbiera taki stan jako traumę i wtedy substancja pobudzająca staje się jakby drugim konfliktem - osobnik wchodzi w konstelację.To tłumaczy dlaczego jedne osoby pod wpływem alkoholu zachowują się normalnie,a inne w dziwny sposób.
Robiąc przegląd powodów dlaczego schizofrenik pozostaje w konstelacjach,nie trzeba zbyt długiej kontemplacji wpisu,żeby się domyślić,że takiego schizofrenika trzeba natychmiast odciąć od sytuacji,które te konstelacje powodują ,oraz uświadomić mu co jest przyczyną jego stanu.Konstelacja jako układ,wystarczy wyjąć element,a już będzie zmiana (poprawa).Jeżeli zostanie tylko jeden element,będzie wyzdrowienie.W teorii łatwo,w praktyce to wygląda trudniej,ponieważ większość osób z tymi zaburzeniami tkwiło w sytuacjach niemożności walki i ucieczki latami,co pozwala podejrzewać,że tematów konfliktów może być kilka.
Nie ma znaczenia czy osoba "zaburzona"ma otwarcie na pracę.Pomimo tego że złota zasada mówi,że nie pomaga się osobie która tego nie chce,to w tym przypadku nie mamy pewności czy ta osoba wie co mówi.
Pomoc głównie polega na wyciągnięciu do świadomości tego co nieświadome.
Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym,będzie kierowało ono Twoim życiem,a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem
Carl Gustaw Jung
Wymieniamy "choremu" tematy konfliktów,wprost do niego,przez sen, do jego zdjęcia.Jak nie mamy nawet zdjęcia,to w myślach podtrzymujemy obraz osoby.
Gdy "chory"zrozumie powody swojego stanu,a nie będzie możliwa zmiana środowiska w którym żyje,musi dbać o wygaszenie emocji i wybaczenie wszystkim łącznie z samym sobą,wszystkiego co jest do wybaczenia.
Co sobie uświadamiasz, to też kontrolujesz; to czego sobie nie uświadamiasz, kontroluje ciebie. Zawsze jesteśmy niewolnikami tego, czego sobie nie uświadamiamy.. Jeśli coś sobie uświadomisz, uwolnisz się od tego. To coś jest oczywiście nadal w tobie, jednak nie stanowi dla ciebie przeszkody. Nie kontroluje cię, nie zniewala. I na tym polega podstawowa różnica.
Informacje zamieszczone na blogu nie są w rozumieniu prawa poradami medycznymi.Nie jestem lekarzem,nie uzdrawiam,dzielę się tutaj swoimi przemyśleniami i doświadczeniami.Pamiętaj że wszystko jest tylko interesującym punktem widzenia,a rzeczywistość nie jest przyczynowo-skutkowa!
Scott Peck podał kiedyś następującą definicję choroby psychicznej i zdrowia psychicznego: choroba psychiczna, to unikanie rzeczywistości za wszelką cenę; zdrowie psychiczne, to pogodzenie się z rzeczywistością bez względu na cenę
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)